|
|
 |
 |
 |
 |
| Kategoria : |
|
|
|
„Moderne” i straż przednia. Apollinaire wśród krytyków i artystów 1900–1918
Autor : Elżbieta Grabska
Rok wydania : 2003
ISBN : 83-242-0353-2
Nakład wyczerpany
|
|
|
Swoista kontynuacja należącej do niekwestionowanego kanonu prac z zakresu teorii sztuki XX wieku książki Apollinaire i teoretycy kubizmu w latach 1908–1918 (1966), uaktualniona i wzbogacona przez autorkę o nowe materiały dotyczące złożonych problemów artystycznych i teoretycznych początku ubiegłego stulecia. Kompleksowa analiza działalności krytycznej Apollinaire'a oraz innych teoretyków kubizmu – kluczowego dla całej sztuki nowoczesnej kierunku artystycznego – przedstawiona na szeroko zarysowanym tle epoki modernizmu. Autorka wychodzi w swym wywodzie od analizy pierwszych reakcji na symbolizm i sztukę końca wieku XIX, prezentuje i omawia następnie głosy krytyki, będące reakcją na pojawienie się nowych kierunków, takich jak fowizm i kubizm, oraz na nowe poszukiwania artystyczne zwrócone ku sztuce egzotycznej i „prymitywnej”. W tym kontekście szczegółowo analizuje teksty krytyczne Apollinaire'a i konfrontuje je z pismami i poglądami najwybitniejszych przedstawicieli artystycznej kultury epoki, m.in. Gleizesa, Metzingera, Cöllena, Baslera, Salmona, Pounda, Duchampa i innych. Omawia wreszcie dzieła czołowych twórców pierwszych i dziesiątych lat XX wieku oraz plejady europejskich i amerykańskich artystów reprezentujących kolejne „fale” ruchu awangardowego na obszarze zarówno plastyki, jak i literatury, myśli teoretycznej i filozoficznej.
SPIS TREŚCI
I. Rozdroża modernizmu II. Wejście do pracowni III. Dwa tytuły książki IV. Co do mnie, nie lękam się sztuki... i nie mam żadnych przesądów dotyczących materii malarskiej V. Modernizm rozćwiartowany VI. Faustroll, "zapisywacze snów" i heretycy kubizmu VII. "Metekofile" i "kanibale" VIII. Przypadek "malarza D...", "sztuka czarnych" i duch niespodzianki IX. Rozmowy z Danielem-Henri Kahnweilerem Instead of the summmary Spis ilustracji Indeks osób
PRZECZYTAJ FRAGMENT
„Metekofile" i „kanibale"
Zobaczyłem to, czego żaden człowiek jeszcze nie widział... Andre Salmon, Młoda rzeźba francuska
W „Gazette des Beaux Arts", czasopiśmie od poł. XIX w. uznanym za wysoce profesjonalne, ocena sztuki współczesnej - tematu marginalnego — pełniła wobec czytelnika tego naukowego periodyku rolę opiniotwórczą. Weryfikowały ją dokonywane tu po pewnym czasie, już ex post, oceny kolejnych XIX-wiecznych zjawisk w sztuce francuskiej i europejskiej. Operowały one — rzec można docelowo — pojęcia mi stylowymi, nazwami już osadzonymi w doświadczeniu zualnym odbiorcy, jak realizm, impresjonizm, symbolizm, prerafaelityzm. Współpracujący z tym periodykiem kronikarz życia artystycznego, Rene Arcos, w numerze z połowy maja 1911 r. użył pojęcia awangarda wiążąc je z instytucją nowych Salonów. Konkluzja jego sprawozdania z wystaw sztuki współczesnej wydaje się godna przy toczenia: „Gdyby się zdecydowano w Salonach awangardy umieścić oddzielnie artystów zagranicznych, z pewnością frapujące byłoby spostrzeżenie, jak fakt ich rozproszenia w naszych salach może szkodzić sławie wynikającej ze współczesnych malarskich inicjatyw". Uwaga ta, sygnalizująca nieuchronny, de facto, proces przenikania do „naszych" sal francuskich dzieł z natury swej innych, wyrażała troskę (autor zasłaniał się w artykule interesem przeciętnego odbiorcy) o czytelność artystycznego komunikatu, nazwanego awangardowym. Klarowny jego obraz zamącał się w opinii Arcosa w wyniku owej importowanej inności. Krytykowi piszącemu w imieniu „Gazette des Beaux Arts" możliwe i potrzebne wydawało się wytyczanie linii demarkacyjnych między tą innością, pozbawioną, jak sądzono, cech nowoczesnych i sztuką francuską, w której da się już identyfikować jej różne „style" nowatorskie. Charakteryzowanie wszystkich tych odmienności - nie tylko francuskich - uznali za cel pierwszoplanowy krytycy związani z awangardą: w Anglii Fry, w Niemczech Walden, a w Rosji „nowocześni" malarze, poeci i krytycy konfrontujący własne, wyraźnie zróżnicowane dążenia z artystami Francji i Niemiec. W swoich recenzjach z Salonów Apollinaire daje wyraz swemu zainteresowaniu „innością" języka ekspresyjnego, będącą przede wszystkim świadectwem cech indywidualnych twórcy. Ten znak inności, niekiedy domagający się nazwy, rysujący kontur nowej poetyki, intrygował go u artystów niemieszczących się w coraz bardziej ciasnej kategorii „izmów"; tak kwalifikował prace Picabii, Duchampa, Chirica, Chagalla, Archipenki, Survage'a - nie mówiąc już o nowej „szansie" obrazu odkrywanej przez Delaunaya. Konturem nieznanej dotąd poetyki był także sobie przyznany quasi gatunek „poematu—rozmowy" i niezwykle zróżnicowane ideograficzne poematy. Nową poetykę zapowiadała „rzeźba otwarta" Archipenki, a także wizja chagallowska, której Apollinaire przypisał nazwę odziedziczoną po Baudelairze - nadnaturalna - i wreszcie eksperymenty kinetyczne" Survage'a - opisane w 1914 r. w „Soirees de Paris". Intencję zbilansowania dążeń szeroko rozumianego „kubizmu" w Medytacjach estetycznych podważały zatem obrazy i rzeźby mało dotąd znanych artystów, wśród nich cudzoziemców, rozbijających jak sugerował cytowany na początku tego rozdziału krytyk, homogeniczny obraz francuskiej nowoczesności. Dla Apollinaire'a w wypowiedzi artystów ujawniających się dwa razy w roku w Salonie Jesiennym i Niezależnym (czasem w galeriach) nie łatwych do wytropienia w pracowniach, lub w takich specyficznych miejscach jak „La Ruche", czy skupiającej Rosjan „Academie Vasillieff", kryły się zarówno tendencje naśladowcze, jak cechy wyróżnianej przezeń „nowości". Ten termin, nacechowany w istniejącej już tradycji modernistycznej aksjologicznie i z tego powodu często podważany — wówczas i później (do dzisiaj) — w postępowaniu poetyckim i krytycznym Apollinaire'a uwiarygodniał się nie tylko w sensie estetycznym. Kronikarzowi Salonów paryskich z różnych przy czyn ta metoda wartościowania nie zawsze przychodziła łatwo. Przytoczę przykład ukazujący, jak w sądach swych ulegał „szowinistycznemu" stereotypowi, który cechował niemal zawsze francuską krytykę, nawet do dziś będąc zauważalny w polityce muzeologów i galerzystów. Uderzający jest tu wybór argumentu w celu uznania wartości wybitnego malarza, w istocie hierarchizujący dwie wartości. Apollinaire odnotowuje w recenzji z Salonu Niezależnych w 1912 r. obecność Kandinsky'ego: „Kandinsky wystawia „Improwizacje", które nie są bez znaczenia, ponieważ to one jedynie, w pewnej mierze, reprezentują wpływ Matisse'a. Jednak Kandinsky teorię Matisse'a o podległości instynktowi doprowadza do skrajności, ulegając wyłącznie przypadkowi".
B5, twarda oprawa, 364 strony cena detaliczna: 45.00 |
Kupujący tę książkę wybierali także: |
|
|
 |
 |
 |
 |
|
|