Roman Markuszewicz (1894–1946) był wybitnym polskim neurologiem i psychiatrą, który w międzywojniu prowadził prywatną praktykę w Warszawie. W pamiętniku opisuje on, w jak „cudowny” sposób ocalał, wodząc Gestapo za nos w przesłuchaniach, w których – kierując się donosem – starano się ustalić jego żydowskie pochodzenie. Szczęśliwym dla niego zbiegiem okoliczności Niemcy nie znaleźli potwierdzających treść donosu dokumentów, on zaś im tego zadania bynajmniej nie ułatwił, podając się za etnicznego Polaka.
Grzymisława Ingwarówna, księżna krakowsko-sandomierska
Pisma wybrane (Heinrich Kunstmann)
Polityka filozofii. Eseje
Dylematy demokracji. Kontekst polski
Jak zostałem Europejczykiem
Czasy husyckie
Lokalność i nacjonalizm. Społeczności wiejskie w Galicji Wschodniej w dwudziestoleciu międzywojennym
Pisma wybrane, tom 3, 1969-1979
Wizerunek wiedźmy w piśmiennictwie staropolskim XVI i XVII wieku
Herezje i prawdy
Szkice antyspołeczne (wyd. II zmienione)
Między Morzem Łaptiewów a Świętym Morzem Buriatów. Społeczno-ekonomiczne krajobrazy Syberii
Lustracja jako zwierciadło
Literatura europejska i łacińskie średniowiecze
Krakowskie silvae rerum. Szkice o ludziach
Historia sztuki Mariana Sokołowskiego
Hirszfeldowie. Zrozumieć krew, wyd. II poprawione
Poza horyzontem zdarzeń. AUSCHWITZ
check_circle
check_circle
